Właściwości aloesu (Aloe vera) cenione są na całym świecie. Często hodujemy go w domach i traktujemy jak "doktora w doniczce". O jego wspaniałym działaniu przekonałam się już nie raz na swojej skórze! Nikt, ani nic nie jest w stanie zmienić uczucia jakie żywię do tej właśnie rośliny:)
Do tej pory stosowałam aloes wyłącznie zewnętrznie ucinając gałązki rośliny z mojego parapetu, bądź też sama przygotowywałam mgiełkę do twarzy z zakupionego w internecie zatężonego wyciągu. Ostatnio kupiłam w aptece sok z aloesu (99,7%) do stosowania wewnętrznego (należy go rozcieńczać i pic 1 raz dziennie godzinę przed posiłkiem).
Mam nadzieję, że oprócz gwarantowanej przez producenta poprawy funkcjonowania pracy jelit i układu trawiennego oraz wzrostu odporności, dodatkowo wspomogę nawilżanie mojej skóry. Bo powiedzmy sobie szczerze, sezon grzewczy nie ma na nią zbyt dobrego wpływu:)
Jeśli stosowałyście tego typu preparaty z aloesem, to proszę dajcie znać w komentarzach co o nich sądzicie. Czy warto w nie inwestować? Na który spośród dostępnych warto zwrócić uwagę?